OSTATNI GASI ŚWIATŁO

foto:bloki_to_myDzisiaj słońce wzeszło o 07:35, zaszło o 15:53.

Jasno było przez osiem godzin i kilkanaście minut. Po zmroku mało co widać. Najbardziej rzucają się w oczy dekoracje świąteczne.

Święta już  minęły, ale domy ciągle ozdobione są lampkami. W tym kolorowym świetle nie da się ukryć różnicy między „moim domem” a „moim blokiem”.Zrzut ekranu 2013-12-28 (godz. 11.30.08 AM)

Światełka wycinają z monolitu fasady mrówkowca poszczególne mieszkania. Ale czy można się wyizolować, gdy sąsiad jest na wyciągnięcie ręki?

 

 

Święta są po to, żeby spędzać je razem. Lampki są od tego, żeby było ładniej i trochę lżej ze świadomością, że na krótkie letnie noce trzeba poczekać pół roku.

foto:bloki_to_my Mieszkanie w bloku to balansowanie na granicy między „moje” a „nasze”. My nie doprowadzamy się do szału, odliczając dni do Sylwestra, kiedy to z braku słońca będziemy na podwórkach odpalać sztuczne ognie.

46 TON WIÓRKÓW KOKOSOWYCH

Francuska czekolada z orzechami, masa czekoladowa, banany, rodzynki, guma do żucia, włoskie szampany, kawa, kwasek cytrynowy, orzechy arachidowe.*

– To nie lista zakupów świątecznych, tylko rarytasy, które pojawiły się przed świętami w sklepach firmy „Agricoop”. Współczuję ludziom, którzy w grudniu 1988 roku załapali się już tylko na kwasek cytrynowy.

Przedsiębiorstwo Hurtu Spożywczego też ma sporo atrakcyjnych towarów. Migdały oglądaliśmy przez kilka lat jedynie w bazarowych budkach, a w tym roku pojawią się też w sklepach. 46 ton wiórków kokosowych to zapowiedź ciekawszych wypieków świątecznych. W wielu sklepach są już soki pomarańczowe i grapefruitowe w litrowych kartonach po 1100 zł.*Zrzut ekranu 2013-12-19 (godz. 12.02.07 AM)

Kiedyś typowym obrazkiem przedświątecznym były choinki stojące na balkonach. Obok choinek wisiały zające. Łatwiej było oprawić zająca, niż dostać w sklepie pasztet, no i spędzało się święta stojąc we własnej kuchni, a nie w kolejce przed sklepem.

Karpie zapewne pływają już w wannach domowych, a choinki stoją na balkonach. Kto nie kupił drzewka, może jeszcze wydać te kilka tysięcy złotych. Sprzedawcy ustawili swe samochody z zielonym towarem w kilkuset miejscach w całej Warszawie.**

Teraz też na niektórych balkonach widać choinki. Pan sprzedawca mówi, że niektórzy już kupują, chociaż młyn będzie dopiero w sobotę i niedzielę. W weekendowym wydaniu gazety na pewno za to nie będzie raportu z zaopatrzenia sklepów.

DSCN1106

*Życie Warszawy 292 (13985) piątek, 16 grudnia 1988

**Życie Warszawy 297 (13965) czwartek, 21 grudnia 1988